Obserwują

23.4.11

Krem nagietkowy nieperfumowany Ziaja


Doskonały dzień! Święta właściwie już się rozpoczęły, cały dzień spędziłam z mamą i siostrą w kuchni, plotkując i gotując, jak to w czasie pichcenia zawsze radośnie wychodzi:), a jutro jeden z najmilszych dni w roku -  więc tym bardziej mogę sobie trochę ponarzekać pod wieczór, nie będąc posądzona o malkontenctwo. Bo, Moje Drogie, krem, o którym dzisiaj, no, słaby jest.

Kupiłam go kilka miesięcy temu, w samym środku ciężkiej zimy, kiedy w drodze na kawę z koleżanką poczułam, że z tego mrozu bardzo spierzchły mi dłonie, a akurat jakimś cudem nie miałam ze sobą żadnego z moich wielu poupychanych po torebkach kremów do rąk. Pobiegłam więc do kiosku i kupiłam, co akurat było. A był taniutki (4,40 zł) krem Ziaja przeznaczony do cery normalnej, suchej i wrażliwej. Ucieszyłam się, bo Ziaję bardzo lubię i... próbowałam posmarować nim ręce.

Próby skazane były od początku na niepowodzenie. Nie wiem, jak ten krem w ogóle można wklepać lub wsmarować w delikatną skórę twarzy, nie wiem! Jest tak gęsty, że nawet przy aplikacji na dłonie trzeba mocno się napracować, rozciągając przy tym skórę niemal do niemożliwości. Potem wchłania się bardzo, BARDZO powoli. A właściwie w ogóle się nie wchłania, pozostając na skórze w postaci bardzo tłustej i bardzo grubej warstwy. Zatyka pory... Do tego pachnie dość nieprzyjemnie, trochę jak oliwa, a trochę jak tłuste kremy na zimę, jakie pamiętam z dzieciństwa. Jak na tak przyzwoitą markę - słabo!

Producent zapewnia, że to krem półtłusty (akurat!). Zawiera wyciąg z kwiatów nagietka i witaminy A i E. Pobudzać ma proces odnowy naskórka, koić, łagodzić podrażnienia i zapobiegać ich powstawaniu. No i niech będzie, od jakiegoś czasu używam go jako krem do stóp - tutaj sprawdza się nieźle, ale działa bardziej jak maska, w sam raz dla suchej tam bardzo skóry. Ale dla kremu do twarzy to jednak spora degradacja, prawda?

2 komentarze:

  1. Kupiłam ten krem jakieś pół roku temu mojej mamie, bo mnie o to prosiła i również u mnie skończył jako krem do stóp ;) Jak to jest krem półtłusty to ja nie wiem. Zwykły tłuścioch i tyle!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie, trwa konkurs ;)

    http://ajmissindependent.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń