Obserwują

1.4.11

Pivoine Flora L'Occitane


Dzisiaj będzie post zdjęciowy, bo to, co chcę Wam pokazać, jest tak ładne, że... szkoda słów;). Pod sam koniec ciężkiego dnia pracy i tygodnia w ogóle czekała na mnie mała niespodzianka - paczuszka z zupełnie nowymi produktami L'Occitane. Zasięgnęłam języka i już wiem - to nowa odsłona wiosennego makijażu Pivoine Flora - w sklepach od początku maja. I jedna z najładniej opakowanych serii makijażowych tej wiosny, a na pewno jedna z najbardziej uroczych w moich zbiorach. W paczce znalazłam paletę cieni, błyszczyk i wodę perfumowaną. Zobaczcie same:).

Kwartet cieni do oczu (4 x 1,5 g)
Paleta dostępna będzie w czterech kombinacjach kolorystycznych. Zewnętrzne pudełko i sama kasetka wykonane są z czerpanego papieru zdobionego w malowane akwarelą wzory. Kasetka zamyka się magnetycznie i zawiera wygodny, długi aplikator z pędzelkiem i pacynką. Bardzo podoba mi się wstążeczka, która ułatwia jego wyjęcie z opakowania i lusterko, które także można z niej wysunąć - uwielbiam i doceniam dbałość o takie szczegóły:). Cienie, których kolorów mój aparat dobrze nie oddał, mają delikatne perłowe drobinki i barwy od bladego różu po chłodny brąz z kroplą fioletu. Oznaczono je także na zewnątrz pudełka kolorowym paskiem.
 

Błyszczyk Różowa Balerina
Również zamykany zakretką pokrytą papierem czerpanym, ma wygodny, cienki pędzelek i jest silnie nasycony lśniącymi drobinkami. Na ustach skrzy jak szalony:).


Woda perfumowana Pivoine Flora 50 ml
Pachnie, a jakże, peonią. Flakon nie zachwyca (od razu skojarzył mi się z jabłuszkami DKNY) i zapowiada lekki, codzienny zapach. Silny, nieco duszący, nie utrzymuje się na skórze bardzo długo, ale interesująco wybrzmiewa nawet w ostatnich swoich chwilach. Jest nieco duszący, ale rześko gorzki - rzeczywiście będę go nosić na co dzień, szkoda tylko, że buteleczka, choć niewielka, jest bardzo pękata i nie będzie współpracować z moimi przepełnionymi torebkami:).


Świetne zakończenie tygodnia, prawda:)?

11 komentarzy:

  1. Wow rzeczywiście cuda, aż szkoda otwierać :) No, ale cóż zdjęcia na pamiątkę przed otwarciem muszą być :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszą - ale cieni jeszcze nie tknęłam, niech cieszą oko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znaczy dostałaś do testowania od firmy, dobrze zrozumiałam? :) Cuda! Zwłaszcza te cienie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. @Viollet - nie do końca tak, ale coś w tym musi być, skoro rzeczy nie ma jeszcze w sklepach:).

    OdpowiedzUsuń
  5. TAG - ode mnie, dla Ciebie.

    Buziaki - Cantiq

    http://zakupokosmetykoholiczka.blogspot.com/2011/04/spozniona-notka-ale-jakze-wiosenna.html

    OdpowiedzUsuń
  6. totalnie mnie zauroczył flakonik tych perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne :D Te cienie są niebiańskie po prostu. Jak to zrobiłaś że je dostałaś?

    OdpowiedzUsuń
  8. @Cantiq - dziękuję bardzo:)!
    @Cookie - nic? Testowanie kosmetyków to część mojej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna paletka:) nie wiedziałam, że ta firma ma też kolorówkę...

    OdpowiedzUsuń